sobota, 6 listopada 2010

Rozdział 1

Drzwi jednego z domów otworzyły się i wyszła z nich młoda dziewczyna, z długimi, kruczoczarnymi włosami. Chwilę później, z tego samego domu, wypadł za nią młody mężczyzna. 
- Kah, proszę Cię... Zaczekaj! - zawołał za nią. Po chwili dziewczyna odwróciła się i zmierzyła go spojrzeniem swoich obsydianowych oczu.
- Tak? - spytała chłodnym tonem - Co jeszcze chciałbyś dodać Xin? - tym razem w jej głosie wyraźnie dała się dosłyszeć ironia. Chłopak powoli zbliżył się do niej, jakby lekko się wahając.
- Kah, ja... Ja chciałbym Cie przeprosić za to co powiedziałem przed chwilą. Wybaczysz mi? - spytał cicho i spojrzał jej w oczy- Czy wybaczysz mi to co powiedziałem i pójdziesz ze mną na ten bal? - dziewczyna po chwili również spojrzała mu w oczy i tak samo cicho odrzekła:
- Dobrze, pójdę z Tobą na ten bal. A czy Ci wybaczę... - westchnęła cicho i spuściła głowę - Zobaczę - odwróciła się i szybkim krokiem zniknęła w najbliższej uliczce, nawet się nie oglądając. Chłopak postał jeszcze chwilę, po czym westchnął i również się oddalił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz